Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy zakaz w sanatoriach? Pomysł resortu zdrowia wzbudza ogromne emocje kuracjuszy

27 października 2025, 17:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sanatorium senior
Nowy zakaz w sanatoriach? Pomysł resortu zdrowia wzbudza ogromne emocje kuracjuszy/Shutterstock
Ministerstwo Zdrowia przygotowuje nowelizację ustawy, która wprowadzi zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w placówkach leczniczych, w tym w sanatoriach, od 1 stycznia 2026 roku. Resort argumentuje, że uzdrowiska powinny promować zdrowy styl życia. Pomysł budzi jednak ogromne emocje i sprzeciw wśród kuracjuszy, przedsiębiorców oraz części lekarzy, szczególnie w słynnym Ciechocinku. Krytycy wskazują, że zakaz niczego nie rozwiąże, a jedynie przeniesie problem nadużywania alkoholu do pokojów kuracjuszy.

Ministerstwo Zdrowia chce ograniczyć fizyczną dostępność alkoholu w ramach szerszego projektu. Projekt ustawy zakłada wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, a także w sanatoriach i innych placówkach leczniczych.

Resort tłumaczy, że uzdrowiska powinny konsekwentnie promować zdrowy styl życia. Obowiązująca tam sprzedaż alkoholu stoi w sprzeczności z misją leczenia uzdrowiskowego. Zmiany mają poprawić jakość świadczeń zdrowotnych i chronić pacjentów przed negatywnymi skutkami spożywania alkoholu.

Zakaz sprzedaży alkoholu w sanatoriach. Kuracjusze przeciwni

W Ciechocinku właściciele sanatoriów i kuracjusze wyrażają sceptycyzm wobec pomysłu. Wielu uważa, że zakaz nie wyeliminuje nadużyć. Dariusz Król, właściciel sanatorium "Zdrowie", ocenia pomysł krótko: To głupi pomysł. Zakaz niczego nie rozwiąże, trzeba ludzi edukować. Właściciele obawiają się przeniesienia pijaństwa do pokojów. Jeśli nie kupi tu, pójdzie do sklepu i będzie pił w pokoju – stwierdził właściciel sanatorium.

Kuracjusze bronią prawa do kulturalnej konsumpcji. Pani Ilona, gość Ciechocinka, nie wyobraża sobie, żeby nie mogła "w kawiarni zamówić lampki wina. Przecież to część przyjemności tego pobytu". Kuracjusze podkreślają, że problem dotyczy tylko części osób, które "traktują sanatorium jak wczasy, a nie leczenie". Wielu woli, by personel reagował na pijanych gości, zamiast wprowadzać totalny zakaz.

Zakaz sprzedaży alkoholu. Lekarz: Byłam świadkiem dyskwalifikacji pacjentów

Naczelny lekarz uzdrowiska Ciechocinek, dr Izabela Kowacka, przyznaje w rozmowie z "Gazetą Pomorską", że sytuacja jest skomplikowana i widzi wady ministerialnego zakazu. Dr Kowacka uważa, że picie alkoholu podczas leczenia uzdrowiskowego jest niekorzystne. Jako lekarz jestem przeciwna piciu alkoholu w trakcie leczenia uzdrowiskowego, niemniej wypicie niewielkiej ilości wina w kawiarni na wieczorku tanecznym nie jest naganne – mówi lekarka. Lekarz potwierdza występowanie problemu nadużywania alkoholu. Wielokrotnie jednak byłam świadkiem dyskwalifikacji pacjentów za nadmierne spożycie alkoholu w trakcie kuracji - dodała. Kowacka podkreśla dwa sprzeczne aspekty: z jednej strony uzdrowiska zabiegają o pacjentów pełnopłatnych, którzy oczekują możliwości wypicia wina do kolacji, z drugiej zaś pełny zakaz niewiele zmieni, bo alkohol można wnieść z zewnątrz. Obecna kontrola sprzedaży w kawiarniach działa dobrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj