Do wypadku doszło na Placu Szembeka na Pradze Południe w Warszawie. Na miejsce zdarzenia wysłano pięć karetek oraz śmigłowiec LPR. Jak wynika z informacji, do których dotarli dziennikarze TVP3 Warszawa pięć osób zostałoposzkodowanych.
Wypadek w Warszawie. Co się stało?
W wypadku, do którego doszło na Pradze Południe w Warszawie zderzyły się dwa auta, jedno z nich wypadło z jezdni, dachowało i staranowało grupę pieszych.
Jeden z pojazdów jadących ulicą Grochowską spotkał się z samochodem, który jechał Zamieniecką, ten pojazd nie ustąpił mu pierwszeństwa, w wyniku czego pierwszy z pojazdów dachował i tak kierował się ku osobom, które stały na przejściu dla pieszych – mówił w TVP Info mł. asp. Paweł Chmura z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji.
Poszkodowanymi w wypadku są matka i 5-letnie dziecko, którzy, jak wynika z relacji reporterów TVP Info i TVN24, przechodzili przez przejście dla pieszych. Na miejscu pracowały cztery zespoły pogotowia ratunkowego oraz straż pożarna.
Wypadek w Warszawie. Dziecko trafiło do szpitala
Ruch w rejonie skrzyżowania został wstrzymany a okolica była całkowicie zablokowana. Trwa porządkowanie miejsca zdarzenia. Z informacji, jakie podał TVN24, wynika, że 5-letnie dziecko zostało przewiezione do jednego z dziecięcych szpitali przy ulicy Niekłańskiej w Warszawie. Tam poddane zostało operacji. Podjęto półgodzinną reanimację, ale życia 5-letniego chłopca nie udało się uratować. Dziecko zmarło.
Wypadek w Warszawie. Kierowcy zostali zatrzymani
W poniedziałek wieczorem, 19 stycznia, policja podała nowe informacje w sprawie wypadku. Ze wstępnych informacji wynika, że kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie. Doszło do zderzenia obu pojazdów, w wyniku którego Toyota została wytrącona ze swojego pasa ruchu i uderzyła w grupę osób oczekujących przed przejściem dla pieszych. Poszkodowane zostały 4 osoby, w tym 6-letnie dziecko - napisano na platformie X.
Zarówno kierująca Fordem kobieta, jak i prowadzący Toyotę mężczyzna zostali przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Byli trzeźwi. Pod nadzorem prokuratora na miejscu zdarzenia prowadzone są oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego. Decyzją prokuratora kierowcy obu pojazdów zostali zatrzymani– przekazała stołeczna policja.