Wyrok dla Łukasza Żaka
16 lipca 2026 roku zapadł wyrok w sprawie Łukasza Żaka, oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej we wrześniu 2024 roku. Sąd skazał go na 20 lat pozbawienia wolności, ustalając, że o możliwość ubiegania się o warunkowe zwolnienie będzie mógł się starać po odbyciu 15 lat kary. Ponadto sąd orzekł dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz nałożył na skazanego obowiązek wypłaty zadośćuczynienia na rzecz ofiar w wysokości 300 tys. zł każdej z nich. W toku śledztwa ustalono, że sprawca prowadził auto w stanie nietrzeźwości, mimo sądowego zakazu, poruszając się z prędkością około 226 km/h, po czym zbiegł za granicę.
Perspektywa odbywania kary
Na temat tego, jak może wyglądać pobyt Żaka w zakładzie karnym, wypowiedział się dla dziennika "Fakt" Marcin, znany politolog w sieci jako "Mr. Nemezis” - twórca podcastów, który sam w przeszłości odbywał karę pozbawienia wolności.
Ekspert zwraca uwagę na specyfikę przepływu informacji w jednostkach penitencjarnych. Jak zauważa: Razem z jedzeniem roznoszą też plotki, newsy. Jak się otwierają drzwi od celi, to praktycznie wszyscy już wiedzą. Z tego powodu osoby o dużej rozpoznawalności medialnej już na wstępie mogą spotkać się z wrogimi reakcjami innych osadzonych. Ekspert opisuje to zjawisko jako "tak zwane przywitanie na lipach", dodając, że więźniowie: Krzyczą i wrzeszczą z cel, co im ślina na język przyniesie.
Status "więźnia medialnego"
Biorąc pod uwagę okoliczności sprawy oraz zainteresowanie opinii publicznej, autor podcastu przypuszcza, że Łukasz Żak nie zostanie osadzony na standardowym oddziale. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że otrzyma status tzw. więźnia medialnego, co wiąże się z odizolowaniem go od ogółu populacji więziennej.
Zdaniem rozmówcy" "Faktu", takie rozwiązanie jest stosowane ze względów bezpieczeństwa: "osadzeni wymagający dodatkowej ochrony, są to na przykład pedofile, gwałciciele czy inni, którzy przypuszczalnie mogliby się spotkać z agresją ze strony współosadzonych”. Wszystko wskazuje na to, że Żak zostanie skierowany do oddziału zapewniającego mu zwiększoną ochronę przed potencjalnymi atakami ze strony innych skazanych.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
