Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejne konsekwencje afery w Szpitalu Południowym. Lekarz z prosektorium stracił pracę

dzisiaj, 17:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
szpital południowy
Kolejne konsekwencje afery w Szpitalu Południowym. Lekarz z prosektorium stracił pracę/Shutterstock
"Patomorfolog, który przeprowadzał sekcję pacjenta zmarłego w toalecie Warszawskiego Szpitala Południowego został zwolniony z pracy w Narodowym Instytucie Onkologii" - napisał we wtorek na portalu X poseł PiS Janusz Cieszyński.

Portal Zero.pl opisał przypadek martwego pacjenta znalezionego po kilku godzinach w łazience. Według nagrań, koordynator prosektorium miał instruować przeprowadzającego sekcję lekarza patomorfologa. To jest trochę syf. Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było – miał powiedzieć do patomorfologa. Ten odpowiedział: Okej, no dobra. Przed rozpoczęciem sekcji lekarze rozmawiają też o tym co mogło być przyczyną zgonu. Jeszcze przed obejrzeniem zmarłego przekazują też sobie, na co mógł umrzeć pacjent.

Patolog zamieszany w aferę Szpitala Południowego został zwolniony

Patomorfolog pracował również w Narodowym Instytucie Onkologii. Jak przekazał Cieszyński na portalu X, po jego interwencji poselskiej patomorfolog został stamtąd zwolniony.

Nagrania, do których dotarł portal wykonane zostały przez pomocnika sekcyjnego skonfliktowanego z szefem prosektorium. Szpital złożył do prokuratury dwa zawiadomienia w związku z nieprawidłowościami w prosektorium, jedno dotyczyło właśnie założenia podsłuchu. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone.

Śledztwo ws. prosektorium

Według portalu koordynator prosektorium miał też promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował też zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być też wynajmowane jako plan filmowy.

W sprawie prosektorium prowadzone jest śledztwo dot. podrobienia trzech kart zgonu. Chodzi o naniesienie na nich pieczęci koordynatora prosektorium i ich podpisanie przez osobę do tego nieuprawnioną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRozłam wisi w powietrzu? Morawiecki: Nie chcę wychodzić z PiS, ale intryganci chcą nas wypchnąć »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj