Dziennik.pl logo

Burza wokół polskich stadnin. Ministerstwo rolnictwa odpowiada na zarzuty

44 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Koń arabski
Burza wokół polskich stadnin. Ministerstwo rolnictwa odpowiada na zarzuty/Shutterstock
Czy legendarna polska hodowla koni arabskich znajduje się w kryzysie? Temat wrócił z ogromną siłą za sprawą poselskiej interpelacji przygotowanej na podstawie opracowań prof. Krystyny Chmiel. Ekspertka bije na alarm i zarzuca państwowym stadninom wyprzedawanie bezcennych linii rodowych oraz odejście od tradycji "Pure Polish". Resort rolnictwa odpowiada jednak ostro: ma inne wyliczenia i twierdzi, że hasło "Pure Polish" to tylko dawny chwyt marketingowy.

Niezadowolenie z kierunku, w jakim zmierzają państwowe stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie, zmaterializowało się w Sejmie. Poseł Dariusz Matecki, opierając się na materiałach prof. Krystyny Chmiel, skierował do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi obszerną interpelację zawierającą kilkadziesiąt szczegółowych pytań.

Autorzy dokumentu podkreślają, że polskie araby to nie tylko biznes, ale przede wszystkim bezcenne dziedzictwo narodowe budowane od przełomu XVIII i XIX wieku. Prof. Chmiel uważa jednak, że obecne kierownictwo stadnin ogranicza potencjał państwowych hodowli i niszczy tradycyjne polskie linie rodowe.

Co uderza w państwowe stadniny?

W interpelacji pojawiły się niepokojące zestawienia danych, które zdaniem ekspertki ukazują drastyczny spadek udziału koni o obustronnie polskim rodowodzie (tzw. Pure Polish):

  • Spadek udziału klaczy Pure Polish: W Janowie Podlaskim z 72,5 proc. w 2010 roku do zaledwie 16,7 proc. po sezonie 2025. W Michałowie spadek z 53,5 proc. do 27,5 proc..
  • Brak krycia polskimi ogierami: W 2025 roku w Michałowie polskimi ogierami pokryto rzekomo zaledwie 2 klacze (2,67 proc. wszystkich kryć).
  • Wyprzedaż cennych linii: W latach 2024–2025 z obu stadnin sprzedano 31 klaczy, które nie zostawiły w kraju żadnego potomstwa.

Dodatkowo w dokumencie podniesiono kwestię rzekomych nieprawidłowości w zakresie dobrostanu zwierząt oraz utajnienia wyników niedawnego audytu.

Ministerstwo odpowiada: "Pure Polish" to chwyt marketingowy

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało odpowiedź przygotowaną na podstawie danych z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Resort stanowczo odrzuca zarzuty o niszczenie hodowli.

Według ministerstwa określenie "Pure Polish" stworzyli komercyjnie agenci w latach 80. na potrzeby aukcji w USA i nie stanowi ono oficjalnego kryterium naukowego. Resort podkreśla, że siła polskiej hodowli od stuleci opierała się na dolewaniu świeżej, zagranicznej krwi, co zapobiegało degradacji genetycznej. Ministerstwo przedstawiło też własne wyliczenia na początek 2026 roku:

  • Janów Podlaski: 48 proc. klaczy w stadzie matek posiada obustronnie polski rodowód (28 z 58 klaczy).
  • Michałów: 48,2 proc. klaczy w stadzie matczystym to konie z polskim rodowodem (40 z 83 klaczy).
  • Krycia ogierami z polskim pochodzeniem: W 2025 roku w Michałowie wskaźnik ten wyniósł 39,8% (35 klaczy), a nie wykazane w interpelacji 2,67 proc..

Urząd wyjaśnia również, że sprzedane konie uznano za zbędne dla postępu hodowlanego, co stanowi standardową procedurę w każdej profesjonalnej stadninie.

Tajny audyt legendarnej trójki i kontrole weterynaryjne

Sprawa audytu przeprowadzonego w stadninach wzbudzała spore emocje. Resort potwierdził, że KOWR zlecił kontrolę uznanym międzynarodowym ekspertom: Annie Stojanowskiej, Markowi Treli oraz Jerzemu Białobokowi. Raport otrzymał jednak klauzulę tajności "zastrzeżone" na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych, co uniemożliwia jego publiczny druk.

W kwestii dobrostanu koni ministerstwo powołuje się na kontrole Powiatowych Lekarzy Weterynarii przeprowadzone w latach 2024–2026. Żadna z inspekcji w Janowie Podlaskim ani Michałowie nie wykazała uchybień w opiece, żywieniu czy leczeniu zwierząt, a zgłaszane ustnie zarzuty nie znalazły żadnego potwierdzenia w faktach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół polskich stadnin. Ministerstwo rolnictwa odpowiada na zarzuty »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj