Dziennik.pl logo

Jest decyzja sądu ws. Stuu. 34-latek trafi do aresztu. Na ile?

Michał Kusiak
Sąd zadecydował o utrzymaniu aresztu tyczasowego wobec youtubera Stuarta K.-B/PAP
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o aresztowaniu youtubera znanego jako Stuu. Na jak długo?

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinofrmował w środę, że czynności procesowe polegały na ogłoszeniu zarzutów i przesłuchaniu w charakterze podejrzanego. Ogłoszone zarzuty dotyczą czynów, których miał się dopuścić w okresie od sierpnia 2015 roku do sierpnia 2018 roku - dodał. Poinformował, że zarzuty dotyczą rozpijania nieletnich i czynów o charakterze seksualnym z małoletnimi poniżej 15. roku życia.

Youtuber Stuu trafi do aresztu

Dzisiaj sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o miesięcznym aresztowaniu Stuarta K.-B., youtubera znanego jako Stuu. 34-latek nie przyznał się do zarzucanych czynów. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Sąd stwierdził, że jedynie obawa matactwa, czyli utrudnienia postępowania, w niniejszej sprawie stała się tą przesłanką szczególną, dla której sąd stwierdził, że to tymczasowe aresztowanie należy utrzymać w mocy - poinformował sędzia Michał Kusiak.

Od października 2024 roku stosowany jest areszt wobec Stuu, który miał związek z poszukiwaniami go poza terytorium Polski, wdrożeniem listu gończego oraz europejskiego nakazu aresztowania.

Afera Pandora Gate

Na dalszym etapie planowane będzie przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych z udziałem podejrzanego, a także seksuologicznych, co ma związek z czynami, o których popełnienie jest podejrzany - zaznaczył rzecznik warszawskiej prokuratury.

Cześć z postępowań na terenie okręgu warszawskiego zakończyła się prawomocnymi postępowaniami o umorzeniu śledztw. Być może wynika to z faktu, że były one najgorzej udokumentowane. Natomiast, żeby ta sprawa nie miała różnych wątków pobocznych, które w pewien sposób mogłyby optykę całego postępowania zakłócać, część dowodów została wyłączona do odrębnego postępowania - wyjaśnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzyjeżdżali tam od ponad 60 lat. Przykry koniec kultowego kempingu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj