Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podaje nowe, niepokojące dane z hydrologicznych pomiarów. W piątek na stacji Warszawa-Bulwary zanotowano rekordowo niski stan Wisły, który wyniósł zaledwie 94 cm.
To absolutny rekord od 2017 roku, czyli od momentu, w którym specjaliści rozpoczęli regularne pomiary w tym rejonie. Jeszcze w środę woda osiągnęła poziom 95 cm, ale sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. Dla porównania, dolna granica stanów średnich dla tej stacji wynosi aż 180 cm.
Sytuacja na innych stacjach
Niskie stany rzek dotykają również sąsiednich terenów. Na stacji Warszawa-Nadwilanówka poziom wody spadł do zaledwie 14 cm, natomiast w Modlinie wynosi 182 cm.
Problem ma jednak ogólnokrajowy charakter. Obecnie państwowe służby utrzymują aż 91 ostrzeżeń dotyczących suszy hydrologicznej. Na 347 stacjach pomiarowych w całym kraju przepływ wody drastycznie spadł poniżej wartości średniego niskiego przepływu.
Czym jest susza hydrologiczna?
Eksperci definiują suszę hydrologiczną jako okres, w którym drastycznie spada zasilanie wód powierzchniowych oraz podziemnych. Zjawisko to bezpośrednio odbija się na otoczeniu. Niski stan wód objawia się minimalnymi wielkościami przepływu w korytach rzek oraz obniżeniem zwierciadła wody w jeziorach.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
