Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak koncerny naciskają na lekarzy

10 maja 2010, 19:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przedstawiciele medyczni to prawdziwa armia byłych lekarzy i farmaceutów walczących o to, by lekarze przepisywali leki sprzedawane przez ich firmy. Przez lata wsławili się głównie nachalnymi naciskami na medyków. Teraz tworzą kodeks etyki przedstawiciela medycznego. "To tylko PR-owskie zagranie" - mówią lekarze.

– To tylko PR-owskie zagranie koncernów, by poprawić swój wizerunek – uważają jednak lekarze.

10 tys. repów (z ang. seles representive – przedstawiciel handlowy) dzień w dzień puka do drzwi gabinetów i przekonuje lekarzy, by to leki ich firmy przepisywali pacjentom. Przekonuje merytorycznie (przedstawiając wyniki badań) i w naturze (dając lekarzom drobne upominki: długopisy, parasolki czy kalendarzyki, ale także proponując programy lojalnościowe, gdzie nagrodami bywają laptopy i wycieczki zagraniczne).

Teraz nowo powstałe Polskie Stowarzyszenie Przedstawicieli Medycznych chce uregulować tę sytuację. – Przygotowywany przez nas Kodeks etyki zawodowej przedstawiciela medycznego ma jasno pokazać, jakie zachowania są niedopuszczalne nie tylko dlatego, że są złamaniem prawa, ale także zasad etyki – tłumaczy Krzysztof Łokaj, prezes stowarzyszenia. – To jednak nie będzie szczegółowy wykaz, co wolno, a czego nie, a raczej wykaz wskazówek, jak pogodzić pracę w interesie swojej firmy z interesem pacjentów oraz służby zdrowia – dodaje Łokaj.

A łączenie tych interesów bardzo często w ostatnich latach repom nie wychodziło. Głośna była choćby historia firmy Roche, która organizowała szkolenia dla przedstawicieli medycznych, na których uczono, jak manipulować lekarzami. Od półtora roku funkcjonuje nawet rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia zakazujące repom odwiedzanie lekarzy w godzinach ich pracy. Mimo to praca przedstawicieli medycznych wywołuje wciąż wiele kontrowersji. Szczególnie że korzyści, jakie lekarze odnoszą, są na tyle duże, że rzeczywiście często kierują się nimi, a nie jakością lekarstwa. Udowodniło to badanie przeprowadzone przez firmę Sequence, z którego wynikało, że blisko 80 proc. zbadanych medyków przepisywało dany antybiotyk tylko dlatego, że uczestniczyli w programie lojalnościowym jego producenta.

Równie kontrowersyjna jest działalność repów także w Europie Zachodniej, gdzie coraz częściej poddawani są ostrej kontroli. Najgłośniejsza jest ostatnio akcja włoskich lekarzy: „Nie, dziękuję, ja płacę”. Szefowa stowarzyszenia Luisella Grandori otwarcie mówi, że większość recept wypisywanych przez lekarzy to „bardziej rezultat nacisków marketingowych niż troski o pacjenta”.

– Podobna akcja bardzo przydałaby się i u nas – przekonuje Krzysztof Bukiel, szef OPZZ. – Naciski koncernów i repów na lekarzy są wciąż bardzo silne. A socjotechniczne metody, jakie stosują, by namówić lekarza do swoich produktów, są coraz bardziej wyrafinowane – dodaje Bukiel. – Nie wierzę też, by kodeks etyki powstrzymał ich przed stosowaniem takich zabiegów – dodaje Bukiel.

Eksperci przewidują, że w najbliższym czasie aktywność repów jeszcze wzrośnie. Jak wynika z najnowszej analizy PharmaExperta, początek tego roku nie był najlepszy dla rynku farmaceutycznego, który zanotował ponad 10-proc. spadek sprzedaży w porównaniu z rokiem 2009. – Już dostajemy bardziej wyśrubowane plany sprzedaży do wypełnienia. A wtedy etyka schodzi na drugi plan. Klienta trzeba zdobyć i tyle, nikogo nie interesuje, jaką metodą – mówi Ewa, która pracuje jako przedstawiciel medyczny w Szczecinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj