Dziennik Gazeta Prawana logo

Opole broni się przed wielką wodą

20 maja 2010, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nad ranem naporu wody nie wytrzymały umocnienia w kilku miejscowościach w dolinie Odry poniżej Opola. Trudna jest sytuacja w Dobrzeniu Małym - informują służby kryzysowe. Przepełnia się Jezioro Turawskie, Opole się broni, opada woda w Koźlu.

Wyrwy w wałach pojawiły się w Dobrzeniu Małym, a także pomiędzy Niewodnikami a Narokiem. Woda wlewa się do tych miejscowości, zalewa też Żelazną. W podtopionych miejscowościach wyłączono prąd. Kłopoty sprawia też Mała Panew, której stan jest tak wysoki jak podczas powodzi w 1997 r. W nocy wezbrana rzeka przerwała wał w Czarnowąsach, gdzie kilkuset mieszkańców próbowało zatrzymać wodę.

Sytuację pogarsza duży zrzut wody z wypełnionego prawie do końca Jeziora Turawskiego. Do jeziora dopływa ponad dwa razy tyle wody, ile jest z niego spuszczane. Wypływająca z Turawy woda zagraża miejscowościom poniżej zbiornika - również w dolinie Odry, do której wpływa Mała Panew.

W Koźlu udało się w nocy załatać wyrwę w wale, przez który woda Odry wlewała się do miasta. W najgorszym momencie zagrożonych było 9 tys. mieszkańców Koźla, prezydent zarządził ewakuację, ale z podstawionych autobusów skorzystało mniej niż 90 osób.

Odra, która obeszła zabezpieczenia przeciwpowodziowe Koźla i poprzez małą rzeczkę Linetę zalała część miasta, opadła od środy o ponad 20 cm. To oznacza, że fala kulminacyjna na dobre opuściła miasto.

Fala wezbraniowa przechodzi od środy w nocy przez Opole. Jest o ponad 40 cm wyższa niż prognozowano - w czwartek o 9 poziom Odry osiągnął 781 cm. Zdaniem miejskich służb kryzysowych taki poziom Odry nie zagraża miastu. Nadal zamknięta jest obwodnica północna, gdzie woda przelewa się przez jezdnie.

Po całonocnym układaniu worków udało się również obronić dzielnicę Metalchem, gdzie zabezpieczenia przeciwpowodziowe pochodzą z 1903 roku. Wały na Metalchemie są pod ciągłą kontrolą. "Taka fala powodziowa, jak tegoroczna - bardzo długa - bardziej zagraża starszym wałom, które mogą przesiąkać, a nawet ulec rozmyciu. Dlatego cały czas kontrolujemy tam sytuację" - powiedział szef miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Rajmund Dorotnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj