Szef warszawskiego zoo powiedział w TVN24, że odstrzał będzie ostatecznością. Taki scenariusz zostanie zrealizowany tylko wówczas, gdy zwierzęta wpadną w furię i zaczną się ranić.
Jeśli woda z Wisły podmyje pastwiska z żubrami czy jakami, zwierzęta zaczną tłoczyć się na wysepkach i mogą zacząć walczyć. NIestety, nie ma możliwości przetransportowani
zwierząt.
Szef MSWiA Jerzy Miller zapewnił, że Warszawa jest dobrze przygotowana do walki z nadciągającym żywiołem. "Fala przesuwa się wzdłuż Wisły w stronę Warszawy. Wojewodowie mazowiecki
i lubelski identyfikują wszystkie słabe strony obwałowań, identyfikują też obiekty wrażliwe na zalanie i koncentrują wszystkie siły na wypadek ewentualnej ewakuacji ludności" -
powiedział Miller na konferencji prasowej.