Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministrowie nie przekonali protestujących lekarzy

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W szpitalu psychiatrycznym w Radomiu nadal sytuacja patowa. Lekarze domagają się zwolnienia dyrektora. Protest trwa nadal w Częstochowie, gdzie pojechał wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, i w warszawskim szpitalu przy ul. Nowowiejskiej. Z protestującymi negocjował też minister Zbigniew Religa. Bezskutecznie.

"To nie ja powinienem być w strajkujących szpitalach, tylko prezes NFZ" - powiedział w TVN24 minister zdrowia Zbigniew Religa. Dodał, że poprosi prezesa Funduszu Andrzeja Sośnierza o wsparcie. "Płatnikiem nie jest minister zdrowia, ale NFZ" - usprawiedliwiał się.

Minister Religa negocjował ze strajkującymi lekarzami największych szpitali w Radomiu. Dzisiaj rano w dwóch z nich lekarze przyszli do pracy. Niestety, nadal trwa konflikt w trzeciej placówce - szpitalu psychiatrycznym.

Dyrektor tego szpitala zaakceptował wczoraj wszystkie warunki ugody. Na zaproponowane podwyżki zgodzili się także lekarze. Niestety, dzisiaj medycy odmówili podpisania porozumienia. Powód? Dyrektor nie chce powrotu dwóch lekarzy na stanowiska ordynatorów. Po prostu gdy upłynął termin ich wypowiedzenia, przyjął na ich miejsce innych pracowników. Teraz pozostali biorący udział w proteście lekarze, w geście solidarności, wystąpili z wotum nieufności wobec dyrektora.

"Podpiszemy ugodę, ale z nową dyrekcją" - zapowiedziała Beata Kordys, wiceszefowa OZZL w radomskim szpitalu psychiatrycznym, gdzie prawie 600 pacjentami opiekuje się obecnie kilkunastu lekarzy.

Zbigniew Religa negocjował z lekarzami z innego szpitala psychiatrycznego - przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie. Niestety, bez rezultatów. Ustalono jedynie termin kolejnego spotkania - w przyszłym tygodniu. Minister ma wtedy przedstawić nowe propozycje rozwiązań konfliktu. Lekarze domagają się podwyżek pensji do 5 tysięcy złotych netto.

Do częstochowskiego szpitala wojewódzkiego przyjechał wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. W poniedziałek do pracy w tej placówce nie przyszło ponad 80 lekarzy, którzy trzy miesiące temu złożyli wypowiedzenia. W związku z trudną sytuacją zamknięto tam dziewięć oddziałów i zakładów opieki zdrowotnej, a pacjentów ewakuowano do innych szpitali na terenie województwa.

Lekarze, którzy jeszcze nie odeszli ze szpitala, zagrozili, że jeśli nie uda im się porozumieć z dyrekcją, rozpoczną głodówkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj