Dziennik Gazeta Prawana logo

Tybetanka Sonam znalazła dom w Polsce

6 stycznia 2009, 23:36
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tybetanka Sonam znalazła dom w Polsce
Inne
Zaledwie osiem miesięcy temu Katarzyna i Piotr Skopcowie z Warszawy przyjęli do swojego domu 18-letnią Tybetankę Czime. Sądzili, że dziewczyna, która uciekła ze swojej wioski przed biedą i chorobami, będzie z nimi mieszkać do zakończenia studiów. Tymczasem niedawno do Polski przyjechali także jej rodzice i teraz Czime jest już z nimi - pisze DZIENNIK.

Ale dla państwa Skopców to jeszcze nie koniec tybetańskiej przygody: najpierw odwiedzili rodzinną wioskę Czime, a teraz .

14-letnią Sonam, podobnie jak Czime, przywiozła do Warszawy polska buddystka Drolma, która od lat pomaga Tybetańczykom mieszkającym w maleńkiej tybetańskiej wiosce Golok Toe, w chińskiej prowincji Syczuan. W liczącym około 2 tys. mieszkańców Goloku nie ma żadnej przychodni, a do najbliższego szpitala trzeba jechać kilka godzin samochodem przez góry. Sonam pochodzi z bliźniaczo podobnej wioski, Tica. Zanim przyjechała do Polski, , bo w jej rodzinnej miejscowości nie było szkoły. Nie było też bieżącej wody, lekarza ani pielęgniarki. Rodzina dziewczynki mieszkała w namiocie, żyła z hodowli jaków i drobnego handlu. Dopiero niedawno jej ojciec wybudował dom, ale to właściwie jedyny luksus, na jaki ich stać. I takie miało też być życie Sonam: bez szans na edukację czy wyleczenie w razie, gdyby dopadła ją któraś z trapiących Tybetańczyków chorób. A jest ich wiele - gruźlica, pasożyty i zatrucia pokarmowe spowodowane piciem brudnej wody.

Właśnie takim dzieciom z odciętych od świata tybetańskich wiosek . Przywozi je do Warszawy, wysyła do jednego z najlepszych stołecznych gimnazjów przy Raszyńskiej i szuka polskich rodzin, które przyjęłyby do siebie małych uchodźców. I cały czas powtarza, że przyjechali do Polski, by zdobyć wykształcenie, a potem powinni wrócić do rodzinnych stron i pomagać swoim społecznościom.

14-letnia Sonam zaskoczyła wszystkim tym, jak szybko się uczy. Kilka miesięcy po tym, jak tu przyjechała, była w stanie dogadać się po polsku, a teraz mówi już całkiem płynnie. "Świetnie się uczy, jedyny przedmiot, z którego trochę kuleje, to chemia. Aż trudno uwierzyć, że to dziecko niedawno zasiadło w szkolnej ławce po raz pierwszy. Jest pracowita, a przy tym szalenie zdolna" - opowiada Katarzyna Skopiec. , gdy poprzednia tybetańska lokatorka zamieszkała ze swoimi rodzicami. Jak mówi Katarzyna, już pojawienie się Czime spowodowało w życiu całej rodziny małą rewolucję, ale to dopiero Sonam zmieniła je na dobre.

Zmieniło się choćby to, że teraz Skopcowie bardziej liczą się z pieniędzmi. Choć są dość zamożni, to jednak teraz częściej . "Czasem muszę zrezygnować ze swoich potrzeb, ale mi tego nie żal. Poza tym w butach za 200 zł chodzi się dokładnie tak samo, jak w tych za tysiąc, prawda?" - mówi Katarzyna. Zyskali za to - jej zdaniem - znacznie więcej. "Jesteśmy bardziej rodziną. A ja sama stałam się lepszą matką, odkąd Sonam zamieszkała z nami. Bo o własne dzieci nie musimy zabiegać, pewne rzeczy robimy wręcz automatycznie. Ale gdy zaczęłam dla Tybetanki kupować jej ulubioną szynkę wołową, to i dla Zuzi staram się szukać innych przysmaków. I tak jest ze wszystkim" - opowiada.

Jej mąż dodaje, że jest teraz bardzo szczęśliwy. "Sonam dała mi dużo radości z tego, że mogę pomagać innym. A całej naszej rodzinie uświadomiła, że nie to, co mamy, jest najważniejsze, ale to, jacy jesteśmy" - tłumaczy Piotr Skopiec.

Najbardziej zmieniło się jednak życie 13-letniej Zuzi. To ona musiała niemal z dnia na dzień zrezygnować z roli najstarszej córki i dzielić się rodzicami z obcą dziewczynką. Obie dziewczynki spędzają ze sobą większość dnia. Mieszkają w jednym pokoju, razem jeżdżą autobusem do szkoły, a po lekcjach godzinami wędrują po stołecznych galeriach. "Z Sonam jest przyjemnie, bo mogę z nią pogadać i nigdy nie jestem samotna. Ale czasami jest mi trudno, zwłaszcza gdy mam dużo lekcji, a ona też odrabia swoje i zadaje mi dużo pytań" - opowiada Zuzanna.

Zaraz zapewnia jednak, że . "Słuchamy różnej muzyki, więc jedna zakłada słuchawki, a druga słucha głośno. Chyba nauczyłam się przy niej, jak uzgadniać kompromisy" - dodaje poważnie. "Patrzę na nie i widzę dwie siostry. Lubią się, ale i potrafią sobie dokuczyć. Gdy się kłócą, Zuzia zazwyczaj wybucha, a Sonam zamyka się w sobie. A chwilę później zaczynają razem tańczyć i śpiewać" - mówi Katarzyna.

I dodaje, że dla jej rodzonej córki mieszkanie pod jednym dachem z tybetańską rówieśniczką to niekończąca się lekcja życia. "To wychowane bez żadnych obowiązków dziecko patrzy na dziewczynkę z dalekiego kraju i widzi, że ona potrafi rozwałkować ciasto na pierogi, a potem jeszcze je ulepić. Polskie nastolatki nawet nie myślą, że mogłyby coś takiego zrobić. Sonam wprowadziła do naszego domu nowe standardy" - śmieje się kobieta.

Buddystka Drolma uważa, że . "Zuzia była taką przedwcześnie dorosłą, zbyt poważną jak na swój wiek dziewczynką. Sonam dała jej trochę dzieciństwa. Mały Franek ma opiekuńczą starszą siostrę, którą wiernie kocha. Piotr z kolei jest zadowolony i dumny ze swojej gromadki. Miło jest na niego patrzeć, jak wzrusza się, gdy może dbać o te dziewczyny. A Kasia? Zaczęła się interesować buddyzmem i przez to zmieniła podejście do życia" - mówi.

Jej zdaniem wiele zyskała też mała Tybetanka: "Sonam stała się bardziej otwarta i pewniejsza siebie. Widać, jak bardzo cieszy ją to wszystko, czego uczy się w Polsce. Szaleje z radości, gdy gra w tenisa i jeździ na nartach. Cieszy ją nawet buszowanie w internecie i wysyłanie e-maili. Ma wreszcie dzieciństwo."

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj