Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapach pulpetów urąga powadze sądu

27 marca 2009, 20:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielka awantura o zapachy wydobywające się z kuchni bufetu szczecińskiego sądu. Choć stołówka mieści się w piwnicy budynku, to zapachy gotowanego mięsa dochodzą nawet do pierwszego piętra. Sędziowie grzmią, że takie zapachy nie licują z powagą gmachu.

Ze stołówki korzystają zarówno pracownicy, jak i petenci sądu okręgowego. Każdego dnia śniadanie czy obiad je tu nawet kilkaset osób. Problem pojawił się, kiedy gastronomiczne sąsiedztwo zaczęto czuć w całym budynku.

Niezadowoleni są również sędziowie. "Rzeczywiście " - przyznaje sędzia Elżbieta Zywar, rzeczniczka szczecińskiego sądu okręgowego.

Bezskutecznie. "Podpisaliśmy umowę z sądem na robienie posiłków. Ale jak nie chcą, to nie będziemy się narzucać" - mówi najemca lokalu.

Bo . "Może niech lepiej wprowadzą catering?" - proponuje anonimowo jeden z sędziów, który podkreśla, że stołówka w sądzie to dobra rzecz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj