Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak uzdrowić nową maturę

28 maja 2009, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Co należy zmienić w nowej maturze, żeby zamiast sprawdzać umiejętność rozwiązywania quizów, była testem z wiedzy oraz zachęcała do samodzielnego myślenia? Zapytaliśmy o to ekspertów.

np. że Tadeusz podszedł do Zosi z ptakiem w ręku (to autentyczny cytat z tegorocznych matur) i nie poniesie żadnych konsekwencji. Bo teraz klucz, według którego oceniane jest wypracowanie, ma wyłapywać tylko elementy dodatnie, czyli sformułowania, które należy użyć. Dlatego nauczyciel powinien mieć możliwość przyznawania punktów karnych. Nie musi to być jakiś sztywny system, ale takie narzędzie jest konieczne - mówi prawnik i wybitny specjalista ds. reformy edukacji, prof. Marek Safjan.

Zmiany powinny dotyczyć też pierwszej części pracy maturalnej, czyli testu, który ma sprawdzić, czy uczeń przeczytał ze zrozumieniem podany tekst. . Dlatego według prof. Krzysztofa Konarzewskiego, dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, za prawidłowe odpowiedzi na teście maturzysta powinien dostawać znacznie mniej niż obecne 21 punktów. To potrzebny element matury, jednak odtwórczy. Chcemy tak zmienić maturę, aby premiować samodzielność intelektualną - wyjaśnia Konarzewski. Jego zdaniem test powinien też być trudniejszy niż teraz. - zapowiada szef CKE. Czyli można się domyślić, że w przyszłym roku na maturze tak prosty temat jak charakterystyka porównawcza Telimeny i Zosi już się nie pojawi.

Nasi eksperci są zgodni - obecny system, w którym prace uczniów są oceniane według jasnych i jednolitych kryteriów, jest dobry. . W tej chwili klucz niebezpiecznie zbliża proces oceniania egzaminów do automatyzacji - mówi językoznawca, profesor Jerzy Bralczyk. . Automatyzacja oceniania prac maturalnych to główna wada nowej matury i idącej przed nią edukacji licealnej - mówi. Eksperci zarzucają także, że klucz promuje przeciętność i bezrefleksyjne wklepywanie formułek.

Zdaniem polonisty Leszka Barszcza . Klucz upupia, mówiąc po gombrowiczowsku, nie tylko uczniów, ale też egzaminatorów - przekonuje Barszcz. A powinien być jego zdaniem tylko sugestią. Wówczas gdy pojawi się praca, która nie mieści się w schemacie, egzaminator będzie mógł ją docenić. W takim systemie zmieniłaby się wszechwładna pozycja klucza. Teraz, kiedy CKE ma swoich wypróbowanych egzaminatorów, może sobie pozwolić na zwiększenie ich autonomii - mówi. Indywidualne oceny egzaminatorów podlegałyby oczywiście weryfikacji.

Trzeba przywrócić podmiotowość ucznia - postuluje Leszek Barszcz. Jego zdaniem . Teraz w maturalnym tekście ucznia nie ma. Nie ma miejsca na to, aby napisał zdanie zaczynające się od słowa: sądzę. Tymczasem istotą kultury jest osobisty do niej stosunek. Jeżeli nie wymagamy tego od ucznia, alienujmy go ze świata - mówi egzaminator.
Trzeba zadać sobie pytanie, jakiego człowieka chcemy wykształcić? Zaangażowanego w sprawy publiczne obywatela, z własnym stosunkiem do kultury i sztuki? Czy takiego, który został nauczony, że jego zdanie nie ma znaczenia. Nowa matura utrąciła osobowość ucznia - przekonuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj