Rolnik z Promisek pod Augustowem postanowił wyrównać ziemię na podwórku. Wsiadł do glebogryzarki i zaorał... minę z czasów II wojny światowej. Ładunek wybuchł.
Na szczęście nie była to żadna potężna mina. Dlatego skończyło się tylko na strachu i uszkodzeniu glebogryzarki. Rolnikowi nic się nie stało.
Saperzy dokładnie sprawdzili całe podwórko godpodarza. Okazało się, że nie ma na nim więcej min.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|