Dziennik Gazeta Prawana logo

Mili ludzie biorą narkotyki

8 czerwca 2009, 11:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Mili ludzie biorą narkotyki" - takie napisy pojawiły się na autobusach w Wielkiej Brytanii. Jak twierdzą autorzy ma to zapoczątkować debatę publiczną na temat bardziej otwartej polityki antynarkotykowej.

Po narkotyki sięgnął jeden na trzech Brytyjczyków, wiec czas, żeby przestać się oszukiwać i mitologizować tę kwestię. Należy zmienić prawo na bardziej otwarte a co za tym idzie, na bardziej bezpieczne" - twierdzi w brytyjskim dzienniku "The Guardian" Claudia Rubin, autorka autobusowej kampanii. Kobieta pracuje z organizacji pozarządowej Release, badającej skutki antynarkotykowych regulacji.

"Wszyscy znamy osoby, które mają jakieś doświadczenia z narkotykami. A ostatni trzej prezydenci amerykańscy się nawet do tego publicznie przyznali" - tłumaczy Rubin, która wyrzuca politykom i opinii publicznej zbyt sztywne podejście do narkotyków, które są obecne prawie wszędzie. A robienie z tej kwestii tabu tylko i wyłącznie - jej zdaniem - pogarsza sprawę.

Slogan "Nice people take drugs" ma zmusić ludzi do ponownego zastanowienia się nad tym problemem.

Według badań ponad jedna trzecie obywateli Anglii i Walii przyznała się do zażywania nielegalnych narkotyków, a ponad 10 milionów Brytyjczyków paliło marihuanę. Według badań narkotykowa doświadczenia nie oznaczają, że miało te osoby wpadły w nałóg lub wracały do narkotyków. Najczęściej chodziło o pojedyncze przygody.

W kontekście tych badań Rubin uważa, że ukrywanie się z narkotykowymi wpadkami, czy wręcz wypieranie się ich, jest hipokryzją, którą należy przerwać. Zdanie autorki sloganu "mili ludzie", którzy biorą narkotyki, nie mają powodu, żeby się z tym kryć.

Nie wszyscy jednak popierają tę akcję. Pisarz Seth Freedman, który polemizuje z poglądami Rubin w Guardianie, zwraca uwagę na niebezpieczeństwo, do którego może doprowadzić autobusowy slogan. Jego zdaniem tak naprawdę usprawiedliwia on narkotykowe historie. "Może mieć też fatalny wpływ na dziecięce myślenie o narkotykach" - podkreśla pisarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj