Kto z polskiego rządu powinien polecieć na Księżyc i nigdy nie wracać? Większość spytanych o to osób wymienia na pierwszym miejscu premiera Donalda Tuska. Uzasadnienie: "by żyło się lepiej". Kto jeszcze powinien znaleźć się na pokładzie wahadłowca lecącego w jedną stronę?
Właśnie mija 40 lat od kiedy pierwsi ludzie stanęli na księżycu. Cała amerykańska ekspedycja wróciła na ziemię bez problemu, ale z okazji rocznicy radio RMF spytało internautów: "Kogo z rządu należałoby wysłać na Księżyc?"
Ponad połowa uczestników sondy wymieniła premiera Donalda Tuska (51 proc.). Uzasadnienie brzmi: "by żyło się lepiej. Wszystkim". Polacy na Księżyc chętnie wysłaliby też "by się nareszcie oderwać od ziemi".
Zdaniem ankietowanym na promie kosmicznym lecącym na Księżyc powinno też się znaleźć miejsce dla minister edukacji Katarzyny Hall "bo ... edukacyjnym."
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|