Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd: "Słowik" nie przekupił urzędników Wałęsy

12 października 2007, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Blamaż warszawskiej prokuratury - sąd uznał, że nie ma dowodów na przekupienie przez gangstera Andrzeja Z. "Słowika" urzędników Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy w zamian za ułaskawienie. Akt oskarżenia był tak skandalicznie przygotowany, że nie wiadomo było nawet, komu i kiedy miał wręczyć ponoć 150 tysięcy dolarów. Sąd go więc uniewinnił, choć przestępca i tak posiedzi, bo wcześniej został skazany na 6 lat za napady, porwania i wymuszenia.
Prokuratura żądała czterech lat więzienia. Obrona wyśmiała prokuratora i zażądała uniewinnienia, argumentując, że w sprawie są tylko i wyłącznie poszlaki i domysły. Sąd musiał zgodzić się z taką argumentacją.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 1993 roku. Andrzej Z., znany wówczas jako Andrzej Banasiak, skazany został za drobne przestępstwa na 6 lat więzienia. Odsiedział dwa, po czym nie wrócił z udzielonej mu przepustki. Gdy w 2001 roku jako "Słowik" stał się jednym z szefów gangu pruszkowskiego, media ujawniły, że skorzystał on wówczas z prezydenckiego prawa łaski.

"Słowik" chwalił się w swojej autobiografii wydanej kilka lat temu, że nie było to zwykłe ułaskawienie. Kluczowe znaczenie dla oskarżenia mają zeznania Jarosława S. "Masy", świadka koronnego. Słyszał on od ludzi z gangu pruszkowskiego, że "Słowik" miał być ułaskawiony za 150 tys. dol. "Masa" opowiadał też o dwóch bankietach już po ułaskawieniu, na których gangsterzy wznosili toasty za zdrowie Lecha Wałęsy, prezydenckiego prawnika Lecha Falandysza, a "szczególnie" (co podkreśla prokurator) ówczesnego szefa kancelarii Mieczysława Wachowskiego.

Inny świadek koronny Piotr P. dodał, że członkowie grupy "mieli znajomości w Kancelarii Prezydenta RP".

Prokuratura nie przedstawiła jednak w akcie oskarżenia "Słowika" żadnych dowodów na poparcie jakiejkolwiek z tych pogłosek.

"Słowik" odsiaduje obecnie kolejną karę za kierowanie gangiem pruszkowskim. Pod koniec ubiegłego roku oskarżono go też o podżeganie do zabójstwa generała Marka Papały, byłego komendanta głównego policji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj