Gdy karabinierzy wpadli do środka, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Około 30 obcokrajowców - Polaków, Bułgarów, Rumunów i Rosjan - zbijało drewniane skrzynki na warzywa i owoce. W fatalnych warunkach, bez przerw, nawet przez dziesięć godzin dziennie. Pracodawca nie odpuszczał nawet kobietom w ciąży. A to wszystko za 2-3 euro za dzień pracy. Część niewolników harowała tak już od ponad dwóch lat!
Karabinierzy spisali zatrudnionych nielegalnie imigrantów i zatrzymali administratorkę zakładu. Teraz będą sprawdzać, czy kobieta nie miała wspólników.
Afera z włoskimi obozami pracy wybuchła w wakacje. Wtedy włoscy policjanci odkryli wielkie obozy dla niewolników, gdzie ponad stu Polaków było zmuszanych do nadludzkiej pracy na plantacjach. Imigranci mieszkali w okropnych warunkach, bez łazienek i toalet. Spali na gołej ziemi. Wciąż nie wiadomo, kto stoi za tym skandalem. Dochodzenie trwa. Prowadzą je polscy i włoscy prokuratorzy.