Koniec z kwasem wlewanym do butelek i sprzedawanych klientom jako wino. Przynajmniej w Gorzowie. Sąd kazał zapłacić karę producentowi tanich win o urzekających nazwach "Wiśnia" i "Węgrzynek". Bo jego produkty były za kwaśne.
"Tanie wino" wcale nie musi znaczyć "byle jakie wino". Choć żeby tego dowieść potrzeba było ponad dwóch lat. Najpierw producenta win ukarał Inspektor Jakości Artykułów Rolno-Spożywczych. Wtedy właściciel fabryki nie krył zdumienia. I oczywiście natychmiast odwołał się od decyzji.
Jednak kolejne badania serwowanego przez niego wina były bezlitosne. Znów wynikło z nich, że trunek jest zbyt kwaśny. Ten wyrok - i do tego karę - zatwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny. I teraz nie ma wyboru - o winiaki też trzeba dbać!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz