Polska żąda wydania Mazura. Wniosek ekstradycyjny jasno mówi, że Mazur jest zamieszany w zabójstwo generała Marka Papały. W dokumencie są na to dowody. Ale cała procedura jest skomplikowana i długa. Możliwe, że potrwa nawet rok.
Mazur wynajął najlepszych amerykańskich adwokatów, ale raczej nie pomogą mu wyjść na wolność za kaucją. Bo w sprawach o ekstradycję bardzo rzadko sędzia zwalnia oskarżonego. Zawsze jest niebezpieczeństwo, że taki delikwent ucieknie i dobrze się ukryje.
Adwokaci Mazura zaproponowali kaucję w wysokości 4 mln dolarów. Ale to jeszcze nie wszystko. Ich klient zgadza się na areszt domowy, elektroniczną bransoletę i zamrożenie jego konta w Szwajcarii. Oraz na niespodziewane wizyty agentów FBI, którzy mieliby sprawdzać, czy Mazur stosuje się do warunków zwolnienia. Ale amerykański rząd, reprezentujący przed sądem Polskę, nie zgadza się na wyjście Mazura na wolność.
Według polskiej prokuratury, Mazur zlecił zabójstwo gen. Papały. Wielokrotnie snuł swój zbrodniczy plan, gdy spotykał się z gangsterami. W materiałach ekstradycyjnych przewijają się nazwiska "Pershinga", "Słowika", "Baraniny" i Artura Zirajewskiego, płatnego zabójcy z Gdańska. Ale do tej pory nie ma pewności, jaki był motyw morderstwa.
Gen. Papała zginął w 1998 r. od strzału w głowę przed swoim domem w Warszawie. Od tamtej pory każdy kolejny minister spraw wewnętrznych obiecywał rozwiązanie sprawy. Ale dopiero szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przyspieszył sprawę ekstradycji.