Lotniska będą dziś pełne klnących pod nosem ludzi. I nie ma na to rady! Można tylko czekać, aż mgła po prostu opadnie. Ale według meteorologów, nie należy liczyć, że dziś polecimy gdziekolwiek.
Największe polskie lotnisko - warszawskie Okęcie - nie przyjmuje samolotów. Możliwe, że pojedyncze maszyny odlecą, ale o tym za każdym razem będzie decydował pilot i kontrola lotów. Dyżurny portu tłumaczy dziennikowi.pl, że starty we mgle są o wiele łatwiejsze niż lądowanie. Oczywiście pod warunkiem, że samolot ma odpowiedni sprzęt nawigacyjny. Dlatego tylko sporadyczne rejsy mogą dziś wyruszać z Warszawy.
Ale nie ma co liczyć, że samoloty będą startować z wrocławskich Strachowic, poznańskiej Ławicy czy lotniska w Bydgoszczy. Tam samoloty są dosłownie uziemione przez mgłę.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na lotnisku w Rzeszowie. Tam mgła już opadła i obsługa zapowiada, że loty będą się odbywać normalnie. Oczywiście poza tymi do Warszawy. Bo one w ogóle się nie odbędą.
Synoptycy ostrzegają, że taka pogoda może się utrzymać jeszcze dwa dni.