Nie uchroniły ich nawet barierki oddzielające ulicę od szkoły. We Wrzosowie pod Kołobrzegiem rozpędzony TIR skosił ogrodzenie i wjechał z impetem w idące chodnikiem kobiety z dziecięcym wózkiem. Matka pięciomiesięcznego niemowlaka zginęła na miejscu.
Wypadku nie przeżył też kierowca TIR-a. Lekarze nie wykluczają, że za kierownicą miał atak serca. Zmarł mimo reanimacji w kołobrzeskim szpitalu.
Pozostałe dwie kobiety mogą mówić o dużym szczęściu. Są w szoku, ale nic poważnego nic im się nie stało. A to, że niemowlę, które po uderzeniu ciężarówki wypadło z wózka, nie ma nawet śladu draśnięcia, to już prawdziwy cud.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|