Zamiast zachęcać nas do podróżowania, będą zniechęcać - twierdzi był prezydent. Dlaczego? Bo jak ogłosili Amerykanie, zniosą nam wizy, pod warunkiem jednak, że my przekażemy im wszystkie dane osobowe tych, którzy wybierają się do USA.
Pakiet ustaw w tej sprawie trafi w przyszłym miesiącu pod obrady Kongresu. Na początku przyszłego roku najpewniej usłyszymy amerykańską propozycję.
Jednak były prezydent nie ma złudzeń: to tylko sprytna gra pozorów. "Amerykanie, ze względu na sytuację po 11 września, musieli na swoich lotniskach wprowadzić szczególną kontrolę. Nie mają już tam miejsca. Musieliby rozbudować przejścia graniczne, byłoby tam strasznie ciasno. I oni z tych powodów hamują dopuszczenie innych krajów do programu wizowego" - mówi dziennikowi.pl Lech Wałęsa. "Amerykanie mają swoje przepisy, sto ludzi może przejść tą bramką. Ale nie tysiąc" - podsumowuje.
Jego zdaniem propozycja USA jest tak obmyślona, żebyśmy na nią nie przystali. "Polska część tego projektu może przyjąć, a części nie przyjmie" - uważa Wałęsa. Wtedy nikt nie będzie mógł powiedzieć, że Amerykanie nie chcieli nam znieść wiz.