Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie święta lidera białoruskiej opozycji

12 października 2007, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
We Wrocławiu studiują jego synowie. A wojewoda dolnośląski jest jego przyjacielem. Dlatego przywódca białoruskiej opozycji Aleksander Milinkiewicz spędzi Boże Narodzenie w Polsce. W Karpaczu.

Milinkiewicz przyjechał do Polski prywatnie. Właśnie po to, żeby spotkać się z synami i spędzić z nimi święta. Z Białorusi zabrał ze sobą jeszcze swoją córkę i wnuczkę. Lider białoruskiej opozycji tłumaczy, że jego synowie nie mogli pojechać do domu na święta, bo groziłoby to nieprzyjemnościami ze strony władz w Mińsku.

Aleksander Milinkiewicz obchodzi Boże Narodzenie dwa razy. Jak tłumaczy - on sam jest prawosławny, ale jego żona jest katoliczką. "I dlatego mam zawsze podwójne święta" - dodaje. A dziś wraz z rodziną pojawi się na pasterce w Karpaczu.

Czego lider opozycji na Białorusi życzy swoim rodakom? Żeby czuli mniej strachu i mieli więcej wiary w zwycięstwo nad białoruskim reżimem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj