Polscy kierowcy nie przestali świętować w noc sylwestrową i dalej szaleli - na drogach. Tylko wczoraj policja złapała aż 518 potencjalnych morderców, którzy po alkoholu usiedli za kółkiem.
Wczorajszy wynik to prawie dwa razy więcej pijanych kierowców niż zwykle. Bo przed sylwestrem w ręce policjantów z drogówki wpadało "jedynie" po 300 dziennie. Funkcjonariusze tłumaczą to powrotami z imprez. Wiele osób myślało, że już dostatecznie wytrzeźwiało, by usiąść za kółkiem. Alkomaty były jednak nieubłagane...
Do najbardziej tragicznego wypadku doszło w woj. zachodniopomorskim. Zginęły cztery osoby, gdy samochód wypadł z drogi. Jak często bywa, przyczyną była zbyt duża prędkość.
Jednak, według nadkomisarza Krzysztofa Hajdasa z Komendy Głównej Policji, noworoczny weekend był i tak spokojniejszy niż święta. Doszło do 112 wypadków, w których zginęły 22 osoby, a 157 było rannych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|