Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe dowody w sprawie Kameruńczyka, który mógł zarażać HIV

12 października 2007, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sprawa Kameruńczyka, który mógł zarażać kobiety wirusem HIV, zatacza coraz szersze kręgi. Już kilkadziesiąt osób zgłosiło się na policję. Wczoraj Simonowi M. postawiono zarzut zakażenia wirusem czterech kobiet. Policja chce, żeby sąd go aresztował.

"Cały czas zgłaszają się do nowe osoby - dzwonią, przysyłają maile. Są wśród nich kobiety, które twierdzą, że zostały zakażone wirusem HIV przez Simona M. Dostajemy też informacje o osobach, które mógł zakazić i o tym, że wiedział o swojej chorobie, a nawet mówił o niej znajomym. Wszystko sprawdzamy" - mówi rzecznik komendanta stołecznego Mariusz Sokołowski.

Simon M., uchodźca polityczny z Kamerunu, został zatrzymany wczoraj. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna zdawał sobie sprawę, że jest chory i może zakażać innych wirusem HIV. Simon M. nie przyznaje się. Twierdzi, że jest zdrowy. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Dziś Kameruńczyk zostanie przewieziony do prokuratury. Ta zdecyduje, czy wystąpi do sądu o jego aresztowanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj