"Dostaną zarzut płatnej protekcji. Obiecywali za pieniądze szybsze załatwienie spraw. Powoływali się na swe znajomości w policji" - mówi dziennikowi.pl Tomasz Frątczak, dyrektor gabinetu szefa CBA. Agenci dopadli przestępców dziś rano w Warszawie.
Trzej byli policjanci mieli przy sobie, wyniesione z policji, ściśle tajne dokumenty, amunicję i 25 tys. zł. Teraz Grzegorzowi S., Pawłowi K. i Robertowi S. grozi osiem lat więzienia. CBA zarzuca im płatną protekcję i podszywanie się pod prokuratorów. Mieli w tym wprawę, bo przez parę lat pracowali w policji. Wylecieli za łapówki.
A, według CBA, wkrótce do trójki przestępców dołączą kolejni.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
