Jako pierwsze pomóc naszym rodakom postanowiły władze lokalne hrabstwa Cheshire w środkowej Anglii. Napisy po polsku stanęły przy ruchliwej trasie A49.
Ale ten pomysł nie wziął się znikąd. Podobno bardzo często można było zobaczyć bezradne twarze Polaków siedzących za kierownicą. Nie znali angielskiego, nie mogli odczytać drogowskazów i nie wiedzieli, którędy pojechać. Teraz będą mieli dużo łatwiej. I bardzo dobrze, bo objazdy pokonać jest bardzo trudno, nawet jeśli zna się język, w jakim napisane są objaśnienia.
Ale nie wszystkim się to podoba. Na stronie gazety "Daily Mail" można przeczytać nieprzychylne Polakom wpisy na forum. Np. Rupert z miasta Sidmouth pisze, że jeśli Polacy nie znają angielskiego, to nie powinni jeździć po angielskich drogach. Gary'emu z Manchesteru także nie podobają się polskie napisy przy drogach. Pisze on, że Polacy nie przyjeżdżają na Wyspy na wakacje, tylko do pracy i powinni się uczyć angielskiego na własny koszt.
Gazeta "Daily Mail" znana jest z niechęci do imigrantów w Wielkiej Brytanii.