Za dwa lata każdy siedmiolatek będzie nosił w tornistrze podręczniki do nauki języka obcego - tak przynajmniej zakłada projekt rozporządzenia przygotowanego przez resort edukacji. MEN chce gonić słynące ze znajomości języków obcych kraje skandynawskie.
Dziś obowiązkowa nauka języka obcego rozpoczyna się w wieku dziesięciu lat - przypomina "Gazeta Prawna". I zwraca uwagę, że Polska pod tym względem pozostaje w tyle za wieloma krajami Unii Europejskiej. W Szwecji, Finlandii czy Estonii dzieci zaczynają poznawać obce wyrazy już w wieku siedmiu lat, a we Francji czy w Niemczech w języku obcym sylabizują już ośmiolatki.
MEN twierdzi, że nie ma żadnych przeszkód do wprowadzenia języka obcego już do planu lekcji pierwszoklasistów. Resort podkreśla, że i tak w wielu szkołach rodzice sami zapisują najmłodszych uczniów na zajęcia np. z angielskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl