Prokurator Mitchell Mars uznał, że żaden z argumentów przytoczonych przez obrońców polonijnego biznesmena nie ma uzasadnienia. W złożonym w sądzie memorandum tłumaczył, że adwokaci w ogóle nie rozumieją istoty ekstradycji, która wcale nie jest tym samym, co proces karny.

Adwokaci dowodzili w swoim wniosku, że ich klienta nie czeka w Polsce sprawiedliwy proces, bo "polskimi prokuratorami kierują polityczne motywy". Przekonywali sąd, że biznesmen może nie doczekać procesu. Ich zdaniem, ktoś może próbować go zamordować w więzieniu. Adwokaci dowodzili też, że cała procedura ekstradycyjna jest niezgodna z konstytucją USA.

Sędzia ma teraz rozpatrzyć i wniosek obrony, i memorandum prokuratora. Decyzję o tym, co dalej z Mazurem, podejmie 2 marca.