Mam nadzieję, że akcja DZIENNIKA Matka Polka Pracująca uwrażliwi polskich pracodawców na sytuację Polek i sprawi, że nie będą dyskryminowane - pisze w DZIENNIKU Katarzyna Kolenda-Zaleska, dziennikarka TVN.
Cieszę się, że zajęliście się tą sprawą, i mam nadzieję, że wasza akcja przyniesie wyniki. Z wielkim zainteresowaniem czytam wszystkie teksty, jakie pojawiają
się w DZIENNIKU również z cyklu "Jak być dobrym rodzicem", każdy z nich mnie inspiruje i uczy.
Większość kobiet w Polsce przeżywa wciąż dylemat - jak pogodzić macierzyństwo z pracą. Sama pamiętam, jak moja kilkuletnia córka Ania wyczekiwała mnie późnym wieczorem przyklejona do szyby okna. Serce mi się ściskało, kurczył żołądek, łzy same napływały do oczu. Teraz Ania jest starsza i wciąż na mnie czeka.
Nie wyobrażam sobie życia bez pracy. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie pracy, która nie pozwalałaby mi na wychowywanie mojej córki. Niezwykle trudno jest pogodzić obowiązki matki i pracownika. To dwa pełne etaty - i każdy z nich trzeba odpracować. Sama od zawsze przeżywałam i wciąż przeżywam rozterki związane z godzeniem zawodowych obowiązków z matczynymi. Moja córka ma już 12 lat, lecz nadal bardzo mnie potrzebuje. Dzieci bardzo mocno przeżywają nieobecność rodziców, do pewnego momentu w ogóle nie rozumieją, że mama czy tata mają bardzo absorbującą pracę. Dlatego trzeba im zapewnić poczucie bezpieczeństwa.
Sama mam mnóstwo wyrzutów sumienia, kiedy muszę wyjść służbowo wieczorem lub wyjechać w weekend. Bardzo rzadko udaje mi się również odbierać córkę ze szkoły, ale za to codziennie ją do niej odprowadzam. Codziennie - choćby nie wiem co się działo - razem jemy kolację; to nasza żelazna zasada.
Myślę, że mimo wszystko mam szczęście, bo zawsze trafiałam na bardzo wyrozumiałych pracodawców. Dzięki ich zrozumieniu i życzliwości mam dla córki wolne weekendy, podczas których nadrabiam nieobecność w tygodniu. Mogę również liczyć na dwie godziny wolnego, żeby zaliczyć wywiadówkę czy szkolne przedstawienie.
Życzę wszystkim kobietom właśnie takich pracodawców, którzy będą potrafili pójść na rękę. Którzy zrozumieją, że kobieta tylko wtedy w pełni odda się pracy, gdy nie będzie miała wyrzutów sumienia, że zaniedbuje dziecko.
Większość kobiet w Polsce przeżywa wciąż dylemat - jak pogodzić macierzyństwo z pracą. Sama pamiętam, jak moja kilkuletnia córka Ania wyczekiwała mnie późnym wieczorem przyklejona do szyby okna. Serce mi się ściskało, kurczył żołądek, łzy same napływały do oczu. Teraz Ania jest starsza i wciąż na mnie czeka.
Nie wyobrażam sobie życia bez pracy. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie pracy, która nie pozwalałaby mi na wychowywanie mojej córki. Niezwykle trudno jest pogodzić obowiązki matki i pracownika. To dwa pełne etaty - i każdy z nich trzeba odpracować. Sama od zawsze przeżywałam i wciąż przeżywam rozterki związane z godzeniem zawodowych obowiązków z matczynymi. Moja córka ma już 12 lat, lecz nadal bardzo mnie potrzebuje. Dzieci bardzo mocno przeżywają nieobecność rodziców, do pewnego momentu w ogóle nie rozumieją, że mama czy tata mają bardzo absorbującą pracę. Dlatego trzeba im zapewnić poczucie bezpieczeństwa.
Sama mam mnóstwo wyrzutów sumienia, kiedy muszę wyjść służbowo wieczorem lub wyjechać w weekend. Bardzo rzadko udaje mi się również odbierać córkę ze szkoły, ale za to codziennie ją do niej odprowadzam. Codziennie - choćby nie wiem co się działo - razem jemy kolację; to nasza żelazna zasada.
Myślę, że mimo wszystko mam szczęście, bo zawsze trafiałam na bardzo wyrozumiałych pracodawców. Dzięki ich zrozumieniu i życzliwości mam dla córki wolne weekendy, podczas których nadrabiam nieobecność w tygodniu. Mogę również liczyć na dwie godziny wolnego, żeby zaliczyć wywiadówkę czy szkolne przedstawienie.
Życzę wszystkim kobietom właśnie takich pracodawców, którzy będą potrafili pójść na rękę. Którzy zrozumieją, że kobieta tylko wtedy w pełni odda się pracy, gdy nie będzie miała wyrzutów sumienia, że zaniedbuje dziecko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|