Dziennik Gazeta Prawana logo

Bandyta z Gubałówki zostanie na wolności

12 października 2007, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz P. z Bydgoszczy, jeden z bandytów, którzy w sylwestra ranili na Gubałówce sześć osób, pozostanie na wolności. Sąd nie chciał dla niego aresztu. Nakazał tylko dozór policyjny i poręczenie majątkowe.

Mężczyzna dostał też zakaz opuszczania kraju. Policja i prokuratura chciały dla bandyty trzymiesięcznego aresztu. Jednak tak się nie stało. Jeszcze dziś wyjdzie na wolność - dowiedziała się nieoficjalnie PAP.

Tomasz P. sam zgłosił się na policję w nocy z czwartku na piątek. Od razu został zatrzymany. Jak powiedział, po opublikowaniu portretów pamięciowych jego i jego kolegi, liczył się z szybkim złapaniem przez policję. W piątek przed południem dowieziono go do Zakopanego i jeszcze tego samego dnia postawiono mu zarzut udziału w pobiciu sześciu osób z narażeniem utraty życia, bo on "tylko" bił pięściami. Może za to trafić za kraty nawet na 8 lat.

Policja jest już na tropie drugiego z bandytów. Zna już jego tożsamość. To właśnie on zadawał ciosy nożem. Podobnie, jak Tomasz P., ma on 24 lata i pochodzi z Bydgoszczy. Policjanci nie mają wątpliwości - jego zatrzymanie jest kwestią czasu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj