"Dzieci nie powinny trafić do ojca, który je molestował" - mówi dziennikowi.pl posłanka SLD Katarzyna Piekarska, która walczy o to, by pedofili spotkały jak najsurowsze kary. Według niej, matka i polski rząd muszą wywierać presję na norweskie władze, żeby wreszcie zaczął się proces norweskiego pedofila, gwałcącego córeczkę.

Sprawa ciągnie się od kilkunastu miesięcy. Matka zauważyła, że ojciec molestuje córeczkę. Wyprowadziła się do znajomych, zabrała ze sobą dzieci. Zawiadomiła norweską policję. Lekarze potwierdzili, że dziewczynka była gwałcona.

Kobieta wniosła o rozwód. Sąd przyznał jej opiekę nad dziećmi i pozwolił ojcu widywać je tylko raz w tygodniu. Problem zaczął się, gdy wyjechała na wakację do Polski. Wtedy ojciec-pedofil oskarżył ją, że utrudnia mu kontakt z dziećmi. Gdy Polka wróciła do Norwegi czekała na nią policja, zabrała jej dzieci i umieściła je w rodzinie zastępczej. Według urzędników kobieta nie gwarantuje wychowania dzieci na Norwegów. Dlatego dzieci, Nora i Dawid, mają znów trafić pod opiekę ojca.