Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany chciał wysadzić dom Lecha Wałęsy

12 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Mój wspólnik wysadzi dom Lecha Wałęsy" - taką wiadomość dostali śląscy policjanci. Od razu zadzwonili do swych kolegów z Gdańska. Ci od razu wezwali saperów. Na szczęście okazało się, że to był tylko głupi żart.

Bomby w domu byłego prezydenta nie było. Policyjni saperzy przez kilka godzin sprawdzali rezydencję byłego prezydenta. Chcieli być pewni, że to faktycznie fałszywy alarm, a nie prawdziwy zamach.

Gdy policjanci z Ustronia odwiedzili dom mężczyzny, który ich zawiadomił, przyczyny alarmu stały się jasne. Mężczyzna był pijany. Alkomat pokazał aż 2,30 promila alkoholu. Dziś tłumaczy się prokuratorowi dlaczego wywołał fałszywy alarm.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj