Dziennik Gazeta Prawana logo

Trafi za kratki, bo żartował, że zabije prezydenta

28 kwietnia 2008, 12:50
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W Rosji, jak za dawnych czasów, za polityczne dowcipy trafia się przed sąd. Pewien student wysłał do jednej z lokalnych gazetek informację, że szykuje zamach na prezydenta elekta Dmitrija Miedwiediewa. Dowcip faktycznie był kiepski, ale nikt nie spodziewał się, że sąd skaże za niego na ponad rok więzienia.

Sędzia z Barnaułu nie miał żadnej litości dla studenta Antona Jepichina. Uznał go za winnego "rozpowszechniania fałszywych pogłosek o ataku terrorystycznym" i skazał na więzienie w zawieszeniu.

Studentowi nie udało się przekonać wymiaru sprawiedliwości, że to był kiepski żart, a on jest spokojnym człowiekiem, który nie ma żadnych związków z terrorystami i nie chce zaatakować prezydenta Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj