Patrząc w zwykłe lusterko wsteczne, kierowca często nie widzi jadącego blisko skrajem drogi rowerzysty albo motocyklisty, bo ten jest w "martwym polu". Znaczy to, że nie widać go ani w lusterku w kabinie, ani w lusterkach zewnętrznych. Jeśli ciężarówka skręci wtedy w prawo, może zahaczyć o człowieka na skraju jezdni. Co roku w takich wypadkach ginie w UE około 400 osób. Mają to zmienić boczne lusterka o szerokim polu widzenia.

Od początku roku bezpieczne lusterka są obowiązkowo montowane w autach o masie powyżej 3,5 tony. Decyzja Parlamentu Europejskiego spowoduje, że takie lusterka będą miały prawie wszystkie z 5 milionów ciężarówek jeżdżących po europejskich drogach. Starsze niż siedmioletnie, a będzie ich ok. 5 procent, w najbliższym czasie i tak pójdą na złom. W Polsce wymiana lusterek dotyczy od 400 do 600 tysięcy pojazdów.

Koszty wymiany nie są znane. Komisja Europejska szacuje je na 100-150 euro od lusterka, ale wiadomo, że mogą być dużo wyższe w starszych modelach samochodów.