Przez całą noc uwijali się jak w ukropie. I to dosłownie. Czterdziestu strażaków gasiło od godz. 3 w nocy ogromny pożar magazynu płyt pilśniowych w Czarnkowie (Wielkopolska).
Ogień pojawił się w magazynie międzynarodowego koncernu Steiko. Wiadomo już, że płomienie strawiły halę i znajdujące się w nim płyty. Wszystko było warte co najmniej 5 milionów złotych. Przez chwilę było groźnie, bo mało brakowało, żeby ogień przeniósł się na inne hale magazynowe. Jednak sprawna akcja strażaków zapobiegła jeszcze większemu pożarowi.
Ratownicy mówią, że jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o tym, skąd wziął się ogień. Jak zwykle w takich przypadkach pracę rozpoczęła już komisja, która ma przeprowadzić śledztwo w tej sprawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl