Giertych przestrzegł nauczycieli, że strajk w oświacie nie będzie dobrze odebrany - zwłaszcza przez rodziców, którzy nie będą mieli z kim zostawić dzieci.
Ale, o dziwo, minister i nauczyciele byli niemal jednomyślni co do większości postulatów. Giertych podczas spotkania zaapelował do premiera Jarosława Kaczyńskiego, by w najbliższym czasie jasno powiedział, czy nauczyciele, którzy mogą w tym roku przejść na wcześniejsze emerytury zgodnie z obowiązującymi przepisami, będą musieli do końca maja zadeklarować swoją wolę w tej sprawie, gdyż inaczej stracą te uprawnienia.
Minister edukacji zwrócił się też publicznie do wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej o zwiększenie w przyszłych latach nakładów na edukację. Zaproponował stworzenie 10-letniego programu, dotyczącego podwyższania pensji nauczycielskich. Według niego, program powinien być zapisany w ustawie.
Minister długi czas nie chciał spotkać się z nauczycielami z ZNP, bo domagali się dymisji szefa resortu. Dopiero kiedy ten postulat związek wycofał, rozmowa mogła być przeprowadzona i to dzięki mediacji Rzecznika Praw Obywatelskich.