Mohammeda K. aresztowały irackie siły bezpieczeństwa, ale wykryli go oficerowie polskiego wywiadu. W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał się do podłożenia ładunku wybuchowego na trasie przejazdu patrolu oraz do ostrzelania naszych żołnierzy z broni strzeleckiej.

Irakijczyk jest trzecią zatrzymaną osobą, podejrzaną o ten atak. Dwa dni po zamachu, 22 kwietnia, zatrzymano szejka Abu M., przywódcę grupy rebelianckiej, wchodzącej w skład "Milicji Mahdiego", oraz Tayeka Yala H. - specjalistę od produkcji ładunków wybuchowych, członka tej grupy.

W Polsce zaatakowani żołnierze pełnili służbę w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim.