Jutro warszawski Sąd Apelacyjny rozpatrzy zażalenie prokuratury na decyzję sądu okręgowego, który postanowił wypuścić z aresztu kardiochirurga Mirosława G. Wypuścił go, choć na lekarzu ciąży sporo zarzutów, w tym ten najcięższy - zarzut zabójstwa pacjenta.
Tego znanego kardiochirurga ze szpitala MSWiA w Warszawie funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w lutym. Po wielkiej wrzawie liczba przeszczepów gwałtownie spadła. Przeciwko aresztowaniu Mirosława G. protestowali nie tylko pacjenci, ale też jego koledzy - lekarze.
Przesyłka, która trafiła do CBA, była formą lekarskiego protestu. Ale w biurze zastanawiano się, czy nie donieść na nadawcę do prokuratury. Tym bardziej że wartość paczki to ok. 300 tys. zł. Ostatecznie jednak sprawa do prokuratury nie trafiła, bo zastawki były przeterminowane.