Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy zatrzymali polską ciężarówkę z mięsem

13 października 2007, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemiecka policja skonfiskowała pięć ton indyczego mięsa, jakie na jeden z targów w Berlinie przywiozła polska ciężarówka. Było już częściowo rozmrożone. Przewożono je w dużo wyższej temperaturze, niż pozwalają na to przepisy.

Wiadomo, że mięso przewoził polski samochód, ale z której firmy dokładnie pochodziło - tego jeszcze nie wiadomo. Berlińskie gazety piszą, że indyki przyjechały z hurtowni w Wielkopolsce. Jednak oficjalnie nikt tego nie potwierdza, bo Niemcy mieli kłopoty z porozumieniem się z polskim kierowcą, a w dodatku dokumenty transportu nie są kompletne.

To, jak towar znalazł się na targu, to też zagadkowa sprawa, bo miał trafić do tureckiego hurtownika. Kiedy niemiecka policja wpadła na targowisko, mięso było w stanie nienadającym się do jedzenia. Częściowo się rozmroziło.

Dzisiaj kierowca, który wiózł mięso, będzie miał okazję wyjaśnić więcej. Niemcy chcą go przesłuchać w towarzystwie tłumacza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj