Dziennik Gazeta Prawana logo

Skatowana maleńka Nikola przeżyła piekło

13 października 2007, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lekarzy przeraził stan 1,5-rocznej Nikoli, skatowanej przez wujka. Miała twarz całą w siniakach, spuchniętą wargę i rozbitą głowę. Na nóżkach widać było ogromne krwiaki. "Bito ją otwartą męską ręką" - opowiada "Faktowi" ordynator z opolskiego szpitala.

Trudno opisać słowami to, co wycierpiała maleńka Nikola z Głogówka (Opolskie). Przez blisko dwa tygodnie dziewczynka była katowana przez wujka, Pawła K. Dopiero kiedy całkiem zamilkła i przestała nawet płakać, jej losem zainteresowała się ciotka. Z przerażeniem odkryła, że mała nie rusza się. Odrętwiała i zamęczona wpatrywała się w jeden punkt. Była na skraju agonii. Paulina K. zadzwoniła na pogotowie. "Ona nie kontaktuje" - powiedziała do lekarza.

Gdy ten przyjechał na miejsce i zobaczył dziewczynkę, zamarł. Nikola miała twarz całą w siniakach, spuchniętą wargę i rozbitą głowę. Na nóżkach widać było ogromne krwiaki! Jej zapłakane oczy błagały o pomoc. Lekarz chwycił za telefon i natychmiast zadzwonił po policję. Nikolę natychmiast przewieziono do Wojewódzkiego Centrum Medycznego do Opola. Trafiła na oddział chirurgii.

"Dziewczynka wiele wycierpiała" - opowiada "Faktowi" Eligiusz Bogdanowicz, ordynator oddziału. "Widać, że była bita regularnie i bardzo mocno. Rany na jej ciele wskazują na to, że bito ją otwartą, męską ręką. Teraz jest zalękniona i nieufna. Płacze. Boi się zwłaszcza mężczyzn" - mówi. "Na szczęście teraz nie zagraża jej niebezpieczeństwo".

Wujek, który skatował Nikolę, to kryminalista. Siedział w więzieniu za pobicia i rozboje. Kiedy upijał się, wszystko mu przeszkadzało. Najbardziej płacz maleństwa, które tęskniło za mamą. Kiedy Nikola wystraszyła się wody i nie chciała się kąpać, Paweł K. wpadł w dziki szał. Przerażone dziecko bił bez opamiętania: po głowie, pośladkach, po twarzy.

Kryminalista przyznał się do winy. Prokuratura postawiła mu zarzut pobicia i znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura skierowała wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie. Mężczyźnie grozi nawet 10 lat więzienia

Matka Nikoli, która pracuje w Irlandii, już wie, jaki los spotkał jej dziecko. Wraca do Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj