Dziennik Gazeta Prawana logo

Łódź, Wielkopolska i Pomorze walczą ze skutkami burz

13 października 2007, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zalane ulice i domy, powalone drzewa, zerwane linie energetyczne i zniszczone samochody to krajobraz po burzach, które regularnie nawiedzają różne regiony Polski. W niedzielę nawałnice przeszły nad Łodzią, Wielkopolską i Pomorzem. W Gdyni w niewielkiej rzeczce, która raptem po ulewie wezbrała, utopił się mężczyzna. Dziś również można spodziewać się burz.

Najtragiczniejsze skutki burzy były w Gdyni. W niewielkiej rzeczce utopił się około 40-letni mężczyzna. Prawdopodobnie zaplątał się w zaroślach i utonął w wezbranej w czasie gwałtownej ulewy wodzie.

Także strażacy mieli pełne ręce roboty. Wypompowywali wodę z zalanych piwnic, ulic i Dworca Głównego PKP. W całym województwie pomorskim strażacy wyjeżdżali w sumie ponad 200 razy do zalanych domów i powalonych drzew.

Łódź do tej pory usuwa skutki nawałnicy, jaka po południu przeszła nad miastem. Deszcz i grad spowodował, że na niektórych ulicach tworzyły się rozlewiska, które uniemożliwiały ruch samochodów oraz tramwajów i autobusów. Zaparkowane samochody zostały zalane po dach. Cud, że nikt się nie utopił.

Przy ul. Mostowskiego na kamienicę runęło powalone podczas nawałnicy drzewo. Nikt nie ucierpiał. Na czas akcji z budynku ewakuowano ponad 20 lokatorów. Nie wiadomo, czy kamienica nie będzie wymagała generalnego remontu. W całym mieście podtopione zostały piwnice wielu budynków.

Powalone drzewa, zerwane dachy i bardzo wiele zalanych piwnic - takie są skutki popołudniowych burz i wichur w Wielkopolsce. Strażacy interweniowali około 150 razy. Burza ominęła Poznań, ale w Swarzędzu połamała kilkanaście drzew.

Najwięcej zniszczeń jest w powiatach nowotomyskim, złotowskim i chodzieskim. W tym ostatnim w miejscowości Milcz wiatr zerwał dachy z dwóch budynków mieszkalnych. W północnej części regionu po przejściu wichury zablokowana była droga z Poznania do Koszalina. W Gnieźnie drzewo zniszczyło pusty - na szczęście - samochód. Straty wyceniono na 30 tysięcy złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj