Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz połasił się na 3 kg wieprzowiny

13 października 2007, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Może pójść do więzienia nawet na osiem lat, bo wziął... trzy kilogramy mięsa i 20 złotych łapówki. Policja już postawiła mu zarzuty. Lekarz z Dołhobyczów (Lubelskie) broni się, że to pacjenci sami zostawili mu wieprzowinę w podzięce.

Na początku kwietnia do Artura G. przyszła 65-letnia kobieta z silnymi bólami brzucha. Jednak wybrała się do lekarza za wcześnie, bo ośrodek był jeszcze zamknięty. Ale był już tam 40-letni lekarz, który zajął się chorą. Mąż pacjentki dał mu za to 20 złotych. Medyk nie odmówił ich przyjęcia.

Innym razem o pomoc tego lekarza poprosiła matka 21-latka, który skręcił sobie rękę. Zabrała ze sobą trzy kilogramy wieprzowiny, bo bała się, że Artur G. ich nie przyjmie. Nie był bowiem lekarzem rodzinnym jej syna. Ale medyk przyjął pacjenta. Mięso również.

Lekarz nie przyznał się do winy. Tłumaczył, że pacjenci sami zostawiają mu w gabinecie prezenty, takie jak słodycze, owoce, czy warzywa. A teraz może za to pójść do więzienia na osiem lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj