Zwierzęta z opolskiego zoo nie mogą czuć się bezpiecznie. Kilka lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach zabito w nim m.in. renifera, sarnę i daniela, a ostatnio zamordowano kangura - informuje DZIENNIK
Martwy torbacz został znaleziony na wybiegu. Weterynarz ustalił, że przyczyną śmierci zwierzęcia był wylew wewnętrzny oraz pęknięcie serca na skutek uderzenia w klatkę piersiową.
"Nie mamy wątpliwości, że kangur został zamordowany. Od jakiegoś czasu ktoś włamuje się na teren ogrodu i dewastuje nasze ogrodzenia" - mówi Krzysztof Kazanowski, zastępca dyrektora opolskiego zoo. "Kangura zabił ktoś, kto wszedł na wybieg i albo spłoszył zwierzę, które wpadło na przeszkodę, albo po prostu uderzył je czymś. W nocy kangury słabo widzą, dlatego ktoś w straszny sposób to wykorzystał" - dodaje.
Ogród zoologiczny w Opolu nie ma monitoringu. W nocy pilnuje go jedynie dwóch strażników. Sprawę tajemniczej śmierci kangura wyjaśniają miejscowi policjanci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|