Dziennik Gazeta Prawana logo

Rutkowski skazany przez belgijski sąd

13 października 2007, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Problemy słynnego i cenionego - kiedyś - polskiego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego nie kończą się w Polsce. Ledwie wyszedł z aresztu u nas, sąd w Antwerpii skazał go na półtora roku więzienia. Dwa lata temu Rutkowski bezprawnie zatrzymał w tym mieście poszukiwanego Polaka.

Razem z Rutkowskim skazano jego trzech współpracowników. Każdy z nich dostał 14 miesięcy więzienia.

W czerwcu 2005 roku Rutkowski wraz ze swoją ekipą - zamaskowani i w kamizelkach kuloodpornych - zatrzymali w Antwerpii poszukiwanego Piotra K. Wsadzili go siłą do samochodu i zawieźli na miejscowy komisariat. Cała akcja była filmowana przez telewizyjne kamery.

"Zatrzymanie Piotra K. jest pierwszym przypadkiem, kiedy to osoby prywatne zatrzymują i doprowadzają do policji belgijskiej osobę poszukiwaną listem gończym. Gdyby nie zaangażowanie pracowników biura <Rutkowski>, działania belgijskiej policji nie przyniosłyby oczekiwanego rezultatu" - chwalił się wtedy detektyw w komunikacie prasowym.

Belgijski sąd nie podzielił jednak jego entuzjazmu. Uznał, że zatrzymanie Piotra K. - gangstera i szantażysty - było sprzeczne z belgijskim prawem, które surowo zakazuje organizowania prywatnych oddziałów paramilitarnych. Rutkowski wyroku jednak nie usłyszał - nie było go w sądzie. Nie wiadomo, jak Belgowie będą chcieli wykonać karę na detektywie.

Na początku maja Rutkowski wyszedł z aresztu. Za wolność musiał zapłacić - sąd wyznaczył 80 tys. zł kaucji. Detektyw trafił za kratki, bo jest oskarżony o udział w nielegalnym procederze paliwowym, który prowadził Henryk M. Biznesmen z Siemianowic Śląskich sprowadzał do kraju nielegalnie paliwo i nie odprowadzał za nie podatku. Według Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratury, Krzysztof Rutkowski pomagał Henrykowi M. w praniu pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Skarb Państwa miał stracić przez Rutkowskiego trzy miliony złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj