Do wybuchu doszło 25 km na północ od Wazi Khwa. W tej położonej na południu Afganistanu miejscowości jest jedna z baz, w których stacjonują Polacy.

Innym samochodem w konwoju jechał drugi polski żołnierz i polski pracownik cywilny. Im nic się nie stało. Konwój wiózł pomoc humanitarną dla mieszkańców Afganistanu.

Żołnierz sam zadzwonił do swojej rodziny i powiedział jej o wypadku.

W Afganistanie stacjonuje ponad 1100 Polaków m.in. w Gardez, Sharanie, Wazi Khwa, Ghazni i Kabulu. Do ich zadań należy m.in. wzmacnianie sił państw sojuszniczych w zakresie konwojowania, obrony i ochrony obiektów oraz zabezpieczenia logistycznego, rozpoznanie terenu i obiektów pod względem ładunków wybuchowych i przedmiotów niebezpiecznych, rozminowywanie terenu i przygotowywanie przepraw przez pola minowe.

W skład kontyngentu wchodzą żołnierze z 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego z Bielska-Białej, 17. Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza, 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego, 1. Pułku Specjalnego Komandosów z Lublińca, 1. Pomorskiej Brygady Logistycznej, grupy ds. Współpracy Cywilno-Wojskowej (CIMIC), Centralnej Grupy Działań Psychologicznych i Żandarmerii Wojskowej.