Grad i ściana wody. To wszystko w Łodzi spowodowała gwałtowna burza. Trwa szacowanie strat. Nawałnica już drugi raz w ostatnim czasie nawiedziła miasto. Upały sprawiły, że w nocy i w niedzielę burze mogą nękać całą Polskę. Wieczorem grzmiało i obficie opadało w południowych dzielnicach Warszawy, w Turku i Szczecinie.
Zalane piwnice i garaże, rozlewiska na ulicach - to wyniki około półgodzinnej ulewy w Łodzi i okolicach. Strażacy z Łodzi odnotowali blisko 30 wezwań, głównie na osiedlach Widzew, Janów i Olechów. Podczas burzy i ulewy, której towarzyszył grad nikt nie ucierpiał.
Na Dolnym Śląsku ostrzeżono mieszkańców przed zbliżającymi się intensywnymi opadami deszczu, porywistym wiatrem oraz przelotnymi burzami z gradem. Już w nocy może nastąpić nagła zmiana pogody.
Wydział zarządzania kryzysowego uprzedza, że trzeba sie liczyć z lokalnymi zalaniami, połamanymi drzewami, zablokowanymi drogami, a także uszkodzeniem samochodów czy budynków i zniszczeniami upraw rolnych. Pamiętajmy, że w czasie burzy najlepiej nie wychodzić z domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl