Pokaz lotniczy w Salthill w Irlandii jak zwykle przyciągnął tłumy. Każdy chciał za darmo obejrzeć fruwające maszyny. Nagle w przelatującym nad ludźmi brytyjskim wojskowym śmigłowcu Lynx urwały się drzwi. Runęły na ziemię z ponad 40 metrów, przygniatając Polaka i dwie Irlandki.
Ranni natychmiast trafili do szpitala. Choć są w ciężkim stanie, ich życiu nic nie zagraża - uspokajają lekarze.
Niedzielnym wypadkiem zainteresowały się irlandzkie władze lotnicze i brytyjskie Ministerstwo Obrony. Eksperci sprawdzą, dlaczego ze śmigłowca odpadły drzwi. Czy winna była wada konstrukcyjna, czy też błąd załogi.
Na swojej stronie internetowej organizatorzy piszą, że każdy, kto przychodzi na pokaz lotniczy, robi to na własne ryzyko, a oni nie odpowiadają za wypadki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|